W skrócie: Neo Geo MVS to wprowadzony przez SNK w 1990 roku system automatowy, w którym jedna szafa mieściła kilka kartridży z grami naraz, a gracz wybierał tytuł z menu na ekranie. Skrót MVS oznacza Multi Video System i dobrze opisuje ideę: zamiast kupować osobną maszynę na każdą grę, operator kupował jedną i wymieniał w niej kartridże. Dzisiejszym odpowiednikiem tego pomysłu jest domowy automat z menu gier, tyle że zamiast kartridży w środku pracuje komputer.
Problem, który MVS rozwiązywał
Żeby zrozumieć, dlaczego ten pomysł był ważny, trzeba spojrzeć na rachunek operatora salonu w latach 80. Każda gra przyjeżdżała jako osobna szafa. Jeśli tytuł nie chwycił, operator zostawał z dużym, ciężkim meblem, który nie zarabiał, a odsprzedać go było trudno.
Standard JAMMA przyjęty w 1985 roku poprawił sytuację, bo ujednolicił złącze między płytą a szafą i pozwolił przezbrajać maszynę na inną grę. Nadal jednak wymagało to otwarcia szafy, wyjęcia płyty, czasem przelutowania sterowania i zmiany grafiki. Czynność dla technika, nie dla właściciela lokalu.
Co zrobiło SNK
Neo Geo poszło o krok dalej i przeniosło wymianę gry na poziom kartridża. Szafy MVS produkowano w wariantach na jeden, dwa, cztery i sześć slotów. Ten sześcioslotowy stał się wizytówką systemu: jedna maszyna, sześć gier, wybór z ekranu.
Korzyści rozkładały się na trzy strony:
- Operator kupował jeden sprzęt i rozkładał ryzyko na kilka tytułów. Gdy gra przestawała zarabiać, wymieniał kartridż w kilkadziesiąt sekund, bez technika i bez przestoju maszyny.
- SNK zyskało powtarzalny przychód z kartridży zamiast jednorazowej sprzedaży szaf, a przy okazji stałą obecność swojej marki w salonach.
- Gracz dostawał w jednym miejscu wybór zamiast jednego tytułu, co wydłużało czas spędzany przy maszynie.
Do tego doszła istotna sztuczka: kartridż przechowywał ustawienia i statystyki, a maszyna pozwalała operatorowi ustawić poziom trudności i liczbę żyć pod swoją publiczność. Automat przestał być urządzeniem zamkniętym, a stał się platformą.
Ten sam sprzęt w domu
Równolegle SNK wypuściło Neo Geo AES, czyli domową wersję tej samej architektury. To był wtedy ewenement: konsola i automat dzieliły hardware, więc wersja domowa nie była okrojoną konwersją, tylko dokładnie tą samą grą. Cena, zarówno konsoli, jak i kartridży, była odpowiednio wysoka, co uczyniło z AES sprzęt niszowy i kolekcjonerski.
To samo zjawisko wróciło pod koniec lat 90. w szerszej skali i przyczyniło się do zmierzchu salonów, o czym piszemy w tekście o tym, dlaczego salony gier zniknęły. Neo Geo było więc zapowiedzią tego, co miało nadejść.
Biblioteka, która utrzymała platformę przy życiu
MVS przetrwał w salonach nietypowo długo jak na branżę, w której platformy wymieniały się co kilka lat. Nowe tytuły wychodziły na niego jeszcze w kolejnej dekadzie po premierze, a złożyły się na to trzy rzeczy: bardzo duża biblioteka, specjalizacja w gatunkach, które w salonie działały najlepiej, oraz brak konieczności wymiany szafy przy każdej nowej grze.
Filary tej biblioteki to przede wszystkim:
- Bijatyki. Fatal Fury, Art of Fighting, Samurai Shodown, a od 1994 roku seria The King of Fighters, która zbierała postacie z różnych gier SNK w jednym turnieju.
- Strzelanki i gry akcji. Najbardziej rozpoznawalna jest seria Metal Slug, której pierwsza część wyszła w 1996 roku i do dziś uchodzi za wzorzec ręcznie rysowanej animacji w grach dwuwymiarowych.
- Gry sportowe i zręcznościowe na krótkie sesje, które wypełniały lukę między bijatykami a klasykami.
Warto zaznaczyć, że Neo Geo weszło do salonów w momencie, gdy rynek dopiero rozkręcała era bijatyk zapoczątkowana przez Street Fighter II, którą opisujemy w tekście o grach, które zbudowały salony. Sprzęt SNK trafił więc idealnie w falę.
Jak wygląda ten pomysł dzisiaj
Idea „wiele gier w jednej maszynie” nie umarła razem z kartridżami. Zmieniła tylko nośnik. We współczesnym automacie w środku pracuje komputer z oprogramowaniem, które wyświetla menu wyboru gier, a tytuł uruchamia się z dysku zamiast ze slotu.
Różnice wobec MVS są dwie i obie są na korzyść dzisiejszego rozwiązania. Po pierwsze lista nie jest ograniczona liczbą slotów, więc gra się w to, co faktycznie chcesz mieć, a nie w to, co zmieści się w szafie. Po drugie jedna maszyna obsługuje gry z wielu platform, a nie z jednej.
Jest też jedna rzecz, która się nie zmieniła: sterowanie nadal trzeba dobrać pod bibliotekę. Tytuły z Neo Geo to w większości bijatyki, czyli sześć przycisków na gracza i drążek ośmiokierunkowy, a to konkretne wymagania wobec panelu. Rozkładamy to w poradniku jak wybrać automat arcade do domu. Kwestia pochodzenia samych gier jest osobnym tematem, który omawiamy w tekście o emulacji i legalności.
Najczęstsze pytania
Ile gier mieściła szafa Neo Geo MVS?
Zależnie od wersji płyty głównej: jedną, dwie, cztery albo sześć. Wariant sześcioslotowy był najbardziej charakterystyczny i to on odpowiada za skojarzenie Neo Geo z wyborem gry z menu.
Czy Neo Geo AES i MVS to ten sam sprzęt?
Architektura jest ta sama, różnią się przede wszystkim obudową i formatem kartridży. MVS to wersja automatowa dla operatorów, AES to wersja domowa. Dzięki temu gra domowa wyglądała identycznie jak w salonie, co w tamtych latach było rzadkością.
Czy dzisiejszy automat może odtworzyć układ z menu jak w MVS?
Tak, i to jest dziś standardowe rozwiązanie. Menu wyboru gier na starcie maszyny działa tak samo jak ekran wyboru kartridża, tyle że pozycji może być więcej i można je uporządkować po platformach albo po gatunkach. Format samej szafy dobiera się osobno, o czym piszemy w tekście o bartopie, uprighcie i cocktailu.
Chcesz maszynę z menu gier zamiast jednego tytułu? Złóż ją w konfiguratorze, a ułożymy listę i dobierzemy do niej panel.
